Oficjalna strona sekcji rugby KS Posnania Poznań
slide01 slide01 slide01 slide01
NABÓR DO
SEKCJI RUGBY
NABÓR
AKTUALNOŚCI !

POSNANIA_RUGBY 7

BLACK ROSES

SARMACI RUGBY

JESTEŚMY TUTAJ

ODWIEDZILI NAS
free counters
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
POSNANIA RUGBY CLUB

KS POSNANIA POZNAŃ

SPONSORZY

WSPÓŁPRACA

PATRONAT MEDIALNY

WSPÓLNIE PRZECIW BIAŁACZCE

Nasza strona
Działamy:
KONIEC TEGOROCZNEGO P6.N

To było wielkie popołudnie na Stadio Olimpico w Rzymie. Reprezentacja Włoch pokonała Szkocję 13:6 (3:3) i tym samym uniknęła ostatniego miejsca w tegorocznej rywalizacji Pucharu Sześciu Narodów.

Wieczne Miasto przywitało obie drużyny słoneczną, wiosenną pogodą. Obie drużyny wyszły na murawę bardzo skoncentrowane na tym, by nie stracić głupich punktów i z honorem pożegnać się z rozgrywkami. Starcie przeniosło się więc głównie na płaszczyznę defensywy, a obie strony liczyły na wykorzystywanie błędów rywali. Przy takiej taktyce, po pierwszej połowie na tablicy widniał wynik 3:3, a rzuty karne wymienili Mirco Bergamasco i Greig Laidlaw.

Choć terytorialną przewagę mieli Włosi, druga połowa mogła przynieść każde rozwiązanie. Już trzy minuty po wznowieniu gry trybuny w Rzymie oszalały. Po ładnym rozegraniu w ataku, szkocką linię obrony złamał skrzydłowy Giovanbattista Venditti, który zerwał dwie szarże i wpadł na pole punktowe. Kris Burton podwyższył, a kilka minut później dorzucił drop goala.

Laidlaw odpowiedział jeszcze wykorzystanym rzutem karnym, ale Azzurri byli zbyt zdeterminowani do utrzymania wyniku, żeby dać się jeszcze zaskoczyć gościom. Tym samym niechlubna drewniana łyżka za ostatnie miejsce w rywalizacji, w tym roku powędrowała do Szkotów, którzy mimo wszystko wydają się mieć ogromny, niewykorzystany potencjał.

Zawodnikiem meczu został Martin Castrogiovanni, który swoimi potężnymi wejściami sprawiał ogromne problemy defensywie, był nie do ruszenia w młynach i świetnie spisywał się w maulach oraz ruckach.

Włochy - Szkocja 13:6 (3:3)


Włochy:
Burton 5, Venditti 5, Bergamasco 3
Szkocja: Laidlaw 6

Włochy: 15 Andrea Masi, 14 Giovanbattista Venditti, 13 Tommaso Benvenuti, 12 Gonzalo Canale, 11 Mirco Bergamasco, 10 Kris Burton, 9 Edoardo Gori, 8 Sergio Parisse (captain), 7 Robert Barbieri, 6 Alessandro Zanni, 5 Marco Bortolami, 4 Quintin Geldenhuys, 3 Martin Castrogiovanni, 2 Fabio Ongaro, 1 Andrea Lo Cicero.
Rezerwowi: 16 Tommaso D'Apice, 17 Lorenzo Cittadini, 18 Joshua Furno, 19 Simone Favaro, 20 Manoa Vosawai, 21 Tobias Botes, 22 Giulio Toniolatti.

Szkocja: 15 Stuart Hogg, 14 Max Evans, 13 Nick de Luca, 12 Graeme Morrison, 11 Sean Lamont, 10 Greig Laidlaw, 9 Mike Blair, 8 David Denton, 7 Ross Rennie, 6 John Barclay, 5 Jim Hamilton, 4 Richie Gray, 3 Geoff Cross, 2 Ross Ford (captain), 1 John Welsh.
Rezerwowi : 16 Scott Lawson, 17 Euan Murray, 18 Alastair Kellock, 19 Richie Vernon, 20 Chris Cusiter, 21 Ruaridh Jackson, 22 Jack Cuthbert.



Walijczycy zrewanżowali się Francuzom za porażkę w półfinale Pucharu Świata, pokonując Trójkolorowych na Cardiff 16:9 (10:3). Ekipa Warrena Gatlanda odniosła piąte zwycięstwo z rzędu i sięgnęła po Wielki Szlem. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że to właśnie im w tym roku należało się trofeum.

Mecz na wypełnionym po brzegi stadionie w Cardiff był pokazem rugby na najwyższym poziomie. Walijczycy po raz kolejny udowodnili, że są drużyną kompletną, która na każdej pozycji ma jednego z najlepszych zawodników świata i nawet odejście Czarodzieja, Shane'a Williamsa, nie oznacza dziury w całości, bo jego miejsce zajmują tak utalentowani młodzi gracze, jak George North, czy Alex Cuthbert.

Ostatni z wymienionych, 22-letni skrzydłowy Cardiff Blues zdobył jedyne przyłożenie wieczoru, prezentując przy okazji swoje indywidualne umiejętności w grze jeden na jeden. Pięknej urody rajd i punkty Cuthberta okazały się kluczowe dla zwycięstwa Walijczyków nad Francuzami.

W roli kopacza po raz kolejny świetnie sprawdził się Leigh Halfpenny, który zdobył 11 punktów (trzy karne i podwyższenie). Francuzom nie można odmówić waleczności, ale z pewnością zabrakło im pomysłu na grę. To nie była rozgrywająca piłkę z polotem, ofensywnie i efektownie grająca drużyna, do jakiej zostali przyzwyczajeni kibice Trójkolorowych.

Walijczycy znów zagrali skuteczne i poukładane rugby ze wspaniałą defensywą, której przewodzili Jonathan Davies i Dan Lydiate. Rwacz został po raz kolejny zawodnikiem meczu i jest jednym z głównych pretendentów do tytułu zawodnika turnieju. Właśnie dzięki obronie gospodarze zdołali powstrzymać potężny napór Francji w końcówce meczu i sięgnąc po piąte zwycięstwo w serii.

Triumf był również doskonałą okazją, by uczcić pamięć zmarłego dwa dni temu Mervyna Daviesa, który w 1976 poprowadził Walię do Wielkiego Szlema. Dla rugbistów spod znaku Czerwonego Smoka jest to już 11 w historii Gland Slam o jeden więcej mają tylko Anglicy.

Od początku turnieju Walia wygrywała zmagania 25. razy. Od włączenia się do rywalizacji Włochów w 2000 roku, trzy razy wznosili w górę Pucharz Sześciu Narodów. Pięć razy zrobili to Francuzi, a cztery razy Anglicy.

Walia - Francja 16:9 (10:3)


Walia:
Halfpenny 11, Cuthbert 5
Francja: Yachvili 6, Beauxis 3

Walia: 15 Leigh Halfpenny, 14 Alex Cuthbert, 13 Jonathan Davies, 12 Jamie Roberts, 11 George North, 10 Rhys Priestland, 9 Mike Phillips, 8 Toby Faletau, 7 Sam Warburton (c), 6 Dan Lydiate, 5 Ian Evans, 4 Alun Wyn Jones, 3 Adam Jones, 2 Matthew Rees, 1 Gethin Jenkins.
Rezerwowi: 16 Ken Owens, 17 Paul James, 18 Luke Charteris, 19 Ryan Jones, 20 Lloyd Williams, 21 James Hook, 22 Scott Williams

Francja: 15 Clement Poitrenaud, 14 Wesley Fofana, 13 Aurélien Rougerie, 12 Florian Fritz, 11 Alexis Palisson, 10 Lionel Beauxis, 9 Dimitri Yachvili, 8 Imanol Harinordoquy, 7 Julien Bonnaire, 6 Thierry Dusautoir (c), 5 Yohann Maestri, 4 Pascal Pape, 3 David Attoub, 2 William Servat, 1 Jean-Baptiste Poux.
Rezerwowi: 16 Dimitri Szarzewski, 17 Vincent Debaty, 18 Julien Pierre, 19 Louis Picamoles, 20 Morgan Parra, 21 François Trinh-Duc, 22 Jean-Marcellin Buttin



Irlandczycy nie uczcili dnia Świętego Patryka zwycięstwem nad odwiecznymi rywalami. Na Twickenham Anglia pokonała sąsiadów 30:9 (9:6), w drugiej połowie udowadniając, że bez względu na zawirowania wokół drużyny, nigdy nie nie schodzą poniżej pewnego poziomu.

W świątyni angielskiego rugby mieliśmy okazję oglądać, jak wielkie znaczenie odgrywa posiadanie silnej i doświadczonej pierwszej linii młyna. Alex Corbiserio, Dylan Hartley i Dan Cole byli bohaterami Anglików, demolując rywali nie tylko w młynach dyktowanych, ale również grze otwartej. Po raz kolejny pewnie przy okazji kopów z podstawki spisywał się Owen Farrell, który być może na dłużej przywłaszczy sobie reprezentacyjną koszulkę z numerem "dziesięć". Młody łącznik Saracens celnie wyegzekwował sześć rzutów karnych i jedno podwyższenie.

Irlandczycy dość długo trzymali niewielki dystans do swoich rywali, którzy prowadzili już od trzeciej minuty, kiedy pierwsze trzy "oczka" z podstawki zdobył Farrel. Do przerwy angielski kopacz był górą w pojedynku z Jonathanem Sextonem, a jego drużyna prowadziła 9:6.

Przełamanie wyniku przyszło dopiero w 65. minucie meczu, kiedy Nigel Owens podyktował karną piątkę dla Anglików po młynie dyktowanym na piątym metrze i błędzie gości. Osiem minut później wynik spotkania przesądził Ben Youngs, który przegrywał w tym roku walkę o pozycję z Lee Dicksonem i również w sobotnie popołudnie pojawił się na murawie jako rezerwowy.

Anglicy tym samym, mimo że skazywani na porażkę ze względu na zawirowania wokół kadry i osobę tymczasowego selekcjonera Stuarta Lancastera, wygrali cztery z pięciu spotkań i zajęli drugie miejsce za Walijczykami. Trzecia pozycja przypadła Irlandczykom, którzy mieli lepszy bilans małych punktów od Francuzów.

Anglia - Irlandia 30:9 (9:6)


Anglia: Farrell 20, Youngs 5, karna piątka
Irlandia: Sexton 9

Anglia: 15 Ben Foden, 14 Chris Ashton, 13 Manusamoa Tuilagi, 12 Brad Barritt, 11 David Strettle, 10 Owen Farrell, 9 Lee Dickson, 8 Ben Morgan, 7 Chris Robshaw (capt), 6 Tom Croft, 5 Geoff Parling, 4 Mouritz Botha, 3 Dan Cole, 2 Dylan Hartley, 1 Alex Corbisiero.
Rezerwowi: 16 Lee Mears, 17 Matt Stevens, 18 Tom Palmer, 19 Phil Dowson, 20 Ben Youngs, 21 Charlie Hodgson, 22 Mike Brown.

Irlandia: 15 Rob Kearney, 14 Tommy Bowe, 13 Keith Earls, 12 Gordon D'Arcy, 11 Andrew Trimble, 10 Jonathan Sexton, 9 Eoin Reddan, 8 Jamie Heaslip, 7 Sean O'Brien, 6 Stephen Ferris, 5 Donnacha Ryan, 4 Donncha O'Callaghan, 3 Mike Ross, 2 Rory Best (c), 1 Cian Healy.
Rezerwowi: 16 Sean Cronin, 17 Tom Court, 18 Mike McCarthy, 19 Peter O'Mahony, 20 Tomas O'Leary, 21 Ronan O'Gara, 22 Fergus McFadden.

źródło: Rugby Polska


Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?