Oficjalna strona sekcji rugby KS Posnania Poznań
slide01 slide01 slide01 slide01
ŚWIĘTA BOŻEGO NARODZENIA 2017
II WINOGRADZKA PYRA

NABÓR DO
SEKCJI RUGBY
NABÓR
AKTUALNOŚCI !

POSNANIA_RUGBY 7

BLACK ROSES

SARMACI RUGBY

JESTEŚMY TUTAJ

ODWIEDZILI NAS
free counters
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
POSNANIA RUGBY CLUB

KS POSNANIA POZNAŃ

SPONSORZY

WSPÓŁPRACA

PATRONAT MEDIALNY

WSPÓLNIE PRZECIW BIAŁACZCE

Nasza strona
Działamy:
POSNANIA GÓRĄ !!
Pomimo kapryśnej pogody, w deszczu, gradzie, przy silnym wietrze bardzo licznie zgromadzona publiczność ( 400 widzów !!!) miała przyjemność oglądać bardzo zacięte spotkanie.

Zarówno dla Orkana Sochacze jak i dla gospodarzy był to arcyważny pojedynek. Wygrana zapewniała gościom praktycznie grę w play - offach, natomiast przegrana Posnanii eliminowała ich z gry o medale. Waga spotkania była widoczna w poczynaniach obu drużyn i wpłynęła na pewną nerwowość w grze. Spotkanie było bardzo zacięte, jednak zawodnicy popełniali sporo niewymuszonych błędów. Początek spotkania należał bezapelacyjnie do Posnanii.

Pierwsze punkty padły po...nieudanym - ale jakże szczęśliwym jak się okazało kopie z karnego. Mateusz Adamski w 8 min meczu z karnego trafił w... słupek!, ale jeden z przeciwników był na pozycji spalonej i można było kop powtórzyć.

Potem świetna akcja tegoż zawodnika (bardzo przytomnie znalazł "dziurę" w obronie Sochaczewian) ustaliła wynik na 10:0 dla Gospodarzy. Jeden z byłych trenerów Posnanii Poznań - nazwałby podejrzewam ten dzień Dniem Konia dla młodego reprezentanta Polski Mateusza Adamskiego - zdobył 17 punktów w całym meczu i był stabilnym ogniwem w drużynie z Poznania, a także w bardzo ładnym stylu, jak na łącznika ataku przystało: zdobywał punkty z rzutu karnego, miał przyłożenie i podwyższenia...BRAWO!

W pierwszej połowie Orkan uzyskał tylko jedno przyłożenie i poprawkę. A na tablicy po 40 minutach spotkania widniał wynik 17 - 7.

W pierwszej połowie na szczególne uznanie zasłużyła gra w obronie gospodarzy, którzy kilkukrotnie zatrzymywali przeciwnika zaledwie kilka centymetrów od linii pola punktowego. Ponadto aplauz publiczności wzbudziła akcja, w której Posnania zdobyła drugie przyłożenie. Po wygranym aucie, w okolicy linii 10 metrów na połowie przeciwnika, Posnania sformowała maula i przesunęła grę o kilkanaście metrów. Następnie piłka powędrowała w atak, a akcję wykończył Mariusz Chwiałkowski. Rozegranie to mogłaby być pokazywane na filmach szkoleniowych, było w nim tempo, organizacja pracy całego młyna i szybka akcja tyłów.

W drugiej połowie za jedną z najładniejszych akcji wielu kibiców uznało rozegranie rzutu karnego przy polu punktowym przeciwnika, kiedy to Daniel Trybus (9) widząc jak ustawiony jest przeciwnik podjął świetną decyzję i oszukując Orkan rozegrał piłkę nie do młyna - a w atak Muszkieterów co zakończyło się 4 - bonusowym przyłożeniem Mariusza Chwiałkowskiego.

Ten młody zawodnik, niedawno na dobre sprowadzony z Gniezna do Poznania, co się okazało strzałem w "10"- był egzekutorem 2 przyłożeń dla Posnanii - co warto podkreślić - po ładnych zespołowych akcjach całej drużyny z Winograd. Młody "Manias" cały czas chce udowodnić, że jest gotów na powrót do kadry reprezentacji Polski U-20 na dobre...

Już drugi mecz z rzędu, bardzo dobrze zaprezentowała się I linia młyna, która szczególnie w I połowie zdominowała rywala. Dzięki temu atak Posnanii miał więcej piłek, a Orkan częstokroć miał problemy z wyprowadzaniem akcji zaczepnych.

Wygrywając dzisiejszy pojedynek Posnania ma w tabeli 25 punktów i już traci tylko 1 punkt do czwartego w tabeli Orkana. Zwycięstwo pozwala zachować szanse na "dobicie" do wielkiej czwórki i grę o medale.
Należy podkreślić, że znów na uznanie zasłużyła cała drużyna, która zagrała bardzo zespołowo. Równie pozytywnym elementem, jest fakt, że zawodnicy na poznańskiej ławce rezerwowych są pełnowartościowymi zmiennikami. Ich wejście na boisko jest zawsze zwiększeniem siły drużyny z Winograd.

DOC



#1 | krzysztof dnia kwiecień 01 2012 08:50:23
Gratuluję bardzo ważnej wygranej, bądź co bądź Orkan nie należy do przeciętniaków, mając w pamięci ostatni pogrom w Sochaczewie.
Co prawda zwycięzców się nie sądzi, ale:
Mecz nie był porywającym widowiskiem.Ładne płynne akcje, przeplatane były grą chaotyczną, przypominającą zabawę w dwa ognie lub w "piłka parzy"
Piłka wyjątkowo sprawiała trudność zarówno jednym jak i drugim.
Na szczęście dla Posnanii, Orkan popełniał ich więcej.
Dobrze stabilnie było w młynach dyktowanych szczególnie w I połowie, nieźle w autach.
Wśród naszych zawodników wyróżniłbym P.Najdka /poza niepotrzebnymi 3 karnymi/, J.Paula, M.Chwiałkowskiego.
Wyjątkowo słabe zawody rozegrał D.Trybus- spowalniał grę, niedokładne podania, a ponadto za dużo naoglądał się meczów z P VI N i uważał, że tylko 9 musi kopać w aut.
Wyjątkowo nie udał się mecz L.Krysztofiakowi.
Niewiele wniósł S. Gruszczyński- widać u niego braki treningowe.
W zespole przyjezdnym jedynie motorem większości akcji był E.Kowalewski. Natomiast beznadziejnie słabo M.Brażuk. Czasami trzeba wiedzieć kiedy należy zakończyć karierę, by jej nie rozmieniać.
I na koniec moja uwaga dotycząca zmiany M. Chwiałkowskiego na K.Kokotkiewicza.
Karol jest nominalną "9" i ustawienie go na pozycji skrzydłowego było bez jakiejkolwiek logiki.
Dużo lepszym rozwiązaniem byłoby przesunięcie D. Trybusa na skrzydło a Karola na 9.Tym bardziej, że jak już wcześniej wspominałem Daniel nie rozgrywał porywających zawodów na pozycji łącznika młyna.
#2 | Pawelek dnia kwiecień 01 2012 09:11:57
Bardzo gratuluję Drużynie zwycięstwa i chciałbym podkreślić jeden z elementów , który walnie przyczynił sie do wygranej nad Orkanem a mianowicie dyscyplinę taktyczną. Zaskakującym elementem gry , który wymyslił na to spotkanie ( brawo !!!) trener Dominik było wysokie szarżowanie. Na trybynach słychać było głosy "że tylko nisko atakując zatrzymuje się przeciwnika.
To prawda, ale tutaj chodziło o uniemożliwienie szybkiej gry piłką i rozwinięcie dryżyny Orkana. Muszkieterowie mimo , iż "przyjeli kilka blaszek"konsekwentnie chwytali wysoko blokując piłkę i w ten sposób uniemożliwiali grę bardzo szybkim zawodnikom z Sochaczewa.
Brawo dla Trenera za pomysł wytrącenia przeciwnikom ich najgroźniejszej broni, a zawodnikom za konsekwencje w jego realizacji.
#3 | tito dnia kwiecień 01 2012 10:34:03
Witam!!!
Na wstępie, ku motywacji: tak 3mać!!! super zwycięstwo i kapitalnie kibicuje się takim meczom, gdzie emocje są na trybunach, a serce na murawie...co było widać od 1. minuty...
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?