Oficjalna strona sekcji rugby KS Posnania Poznań
slide01 slide01 slide01 slide01
ŚWIĘTA BOŻEGO NARODZENIA 2017
II WINOGRADZKA PYRA

NABÓR DO
SEKCJI RUGBY
NABÓR
AKTUALNOŚCI !

POSNANIA_RUGBY 7

BLACK ROSES

SARMACI RUGBY

JESTEŚMY TUTAJ

ODWIEDZILI NAS
free counters
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
POSNANIA RUGBY CLUB

KS POSNANIA POZNAŃ

SPONSORZY

WSPÓŁPRACA

PATRONAT MEDIALNY

WSPÓLNIE PRZECIW BIAŁACZCE

Nasza strona
Działamy:
PRZEGRANA POSNANII W PIERWSZYM DWUMECZU
Jedną nogą w finale są Budowlani Łódź, którzy mimo potężnych problemów kadrowych zdołali po twardej walce pokonać na wyjeździe Posnanię 34:15 (14:10).

Z powodu kontuzji lub choroby w składzie wicemistrzów Polski nie zagrali: Łukasz Żórawski, Davit Guguszwili, Mindia Abaszidze, Tomasz Grodecki, Michał Mirosz i Merab Gabunia. W obliczu niedyspozycji aż trzech łączników młyna do składu po dwóch latach od momentu zakończenia kariery sportowej powrócił... Maciej Pabjańczyk.

Bez wielu podstawowych graczy Budowlani mieli spore problemy z ambitnie walczącymi Muszkieterami, ale po raz kolejny udowodnili, że mają szeroką i wyrównaną ławkę rezerwowych. Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem gości dzięki jednemu przyłożeniu i trzem karnym, wykorzystanym przez Teimuraza Sokhadze.

W drugiej odsłonie podopieczni Mirosława Żórawskiego zdobyli kolejne 20 punktów, tracąc tylko pięć i wykonali ogromny krok w kierunku finału. Budowlani przedłużyli też swoją passę meczów bez porażki, która trwa od początku bieżącego sezonu.

Posnania Poznań - Budowlani Łódź 15:34 (10:14)


Posnania Poznań: Robert Bosiacki 5, Sebastian Gruszczyński 5, Mateusz Szczepaniak 5.
Budowlani Łódź: Teimuraz Sokhadze 24, Tomasz Stępień 5, Kamil Bobryk 5.

Na Stadionie Narodowym Rugby w Gdyni tylko początek spotkania należał do gospodarzy. Już w 7. minucie Dawid Banaszek otworzył wynik z rzutu karnego, ale zaledwie trzy minuty później Lechia odpowiedziała przyłożeniem swojego kapitana Sławomira Kaszuby. Kolejny kwadrans gry przyniósł "piątki" Rafała Sajura i Tomasza Hebdy. Dawid Popławski podwyższył tylko tę ostatnią, ale gdańszczanie i tak pewnie prowadzili, schodząc na przerwę przy wyniku 17:3.

W drugiej odsłonie przebudzili się gospodarze. Wkrótce po wznowieniu na polu punktowym Lechii zameldował się Rafał Szrejber. Banaszek podwyższył i choć po karnym Popławskiego Lechia znów uciekła na 10 "oczek", drop goal i karny gdyńskiego łącznika ataku sprawił, że końcowy rezultat wciąż pozostawał sprawą otwartą. Przy stanie 16:20, siedem minut przed końcem meczu o losach meczu przesądził Robert Kwiatkowski, wpadając za linię końcową boisko. Kropkę nad "i" w doliczonym czasie gry postawił Piotr Jurkowski, a dzięki dwóm podwyższeniom Popławskiego, podopieczni Grzegorza Kacały i Marka Płonki zanotowali pewne zwycięstwo 34:16.

Ten wynik stanowi potężną zaliczkę przed rewanżowym spotkaniem na własnym stadionie, które zaplanowano na kolejny, czerwcowy weekend.

Arka Gdynia - Lechia Gdańsk 16:34 (3:17)


Arka Gdynia: Dawid Banaszek 11, Rafał Szrejber 5
Lechia Gdańsk: Dawid Popławski 9, Sławomir Kaszuba 5, Rafał Sajur 5, Tomasz Hebda 5, Robert Kwiatkowski 5, Piotr Jurkowski 5.

źródło: Rugby Polska
#1 | Moses dnia czerwiec 10 2012 17:28:55
#2 | ILoveRugby dnia czerwiec 10 2012 20:07:59
Błąd!
Posnania Poznań: Robert Bosiacki 5, Sebastian Gruszczyński 5, Mateusz Szczepaniak 5.

10 Sebastian 5 Mateusz Smile
#3 | kania dnia czerwiec 11 2012 08:44:48
Piszą o sobotnim meczu:
http://www.sport.pl/rugby/2029020,79242,11905412.html
No cóżr30; Mój komentarz jest taki r11; mecz był bardzo dobry i Łódź musiała się sporo namęczyć, żeby nas ograć. Niestety, z niejaką pychą usiłują rusprawiedliwićr1; trudności wygranej różnymi powodami.
Cytując publikację r11;r Do sobotniego półfinału łodzianie przystąpili bez wielu podstawowych graczy. Z różnych powodów w Poznaniu na boisku nie mogli się pojawić m.in. Merab Gabunia, Paweł Grabski, Michał Mirosz, Davit Gugushwili, Mindia Abashidze, Tomasz Grodecki i Łukasz Żórawski. Jakby tego było, w ostatnim momencie z podstawowego składu wypadł Boutesr1;. Zastanawiające, że nikt nie pokusił się o sprawdzenie i skomentowanie, ilu też naszych zawodników z podstawowego składu nie grało r11; wymieniać by długor30; Poza tym Budowlani Łódź są przyzwyczajeni do lepszych warunków zapewne, może nasza murawa była im r11;jak Hiszpanom r11; za wolnar30; W artykule wspomina się słowa trenera Łodzi Żórawskiego; rboisko Posnanii przypominało nasze klepisko i zdecydowanie zniechęcało do gry w rugbyr1;. Szkoda słów moim zdaniem.
http://epoznan.pl/forum?section=forum&mode=list&s=2&t=33151&page=1
tak, tak wszyscy którzy oglądali mecz, wiedzą, czemu nazwisko sędziego nie zapisało się złotymi głoskami w naszej pamięcir30; Pełen niesmak.
http://www.rugbypolska.pl/news,347,1930.html

A tak dla Was chłopaki parę słów od wiernego kibica r11; mecz był dobry i mocny, bardzo się cieszę, że wygrana nie przyszła Łodzi łatwo! Brawa za twarda postawę!
#4 | tomrives dnia czerwiec 11 2012 10:54:46
Co racja, to racja. Posnania też mocno przetrzebiona w składzie, nawet bez spoglądania w trenerskie notatki, można wymienić: Korazz, Decks, Paweł, młody Balcera... Budowlani to chyba nie mają zaplecza w młodzieży, że taki dramat. Boisko- fakt, jest fatalne, ale dla obydwóch drużyn tak samo. A Muszkieterowie przynajmniej nie płaczą.
#5 | tito dnia czerwiec 12 2012 15:27:06
Panowie, jeszcze raz coś Wam podpowiem. Portale sportowe i inne typu wp, onet, interia napiszą to co się im prześle mailem. Oni nie bawią się w analizowanie tak niszowych meczy w dennej polskiej lidze. Kto napisze artykuł i wyśle ten będzie cytowany, więc panowie do roboty bo póki co wizerunkowo przegrywamy.pozdrawiam wszystkich sympatyków
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?