Oficjalna strona sekcji rugby KS Posnania Poznań
slide01 slide01 slide01 slide01
ŚWIĘTA BOŻEGO NARODZENIA 2017
II WINOGRADZKA PYRA

NABÓR DO
SEKCJI RUGBY
NABÓR
AKTUALNOŚCI !

POSNANIA_RUGBY 7

BLACK ROSES

SARMACI RUGBY

JESTEŚMY TUTAJ

ODWIEDZILI NAS
free counters
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
POSNANIA RUGBY CLUB

KS POSNANIA POZNAŃ

SPONSORZY

WSPÓŁPRACA

PATRONAT MEDIALNY

WSPÓLNIE PRZECIW BIAŁACZCE

Nasza strona
Działamy:
STARCIE TYTANÓW

30 czerwca 2012 roku Sekcja rugby Klubu Sportowego Posnania Poznań uroczyście zakończyła sezon Ekstraligi rugby 2011/2012. Z tej to okazji na obiekcie Klubu przy ul. Słowiańskiej 78 miało miejsce szczególne widowisko. Drugi raz bowiem rozegrano spotkanie pomiędzy zespołem seniorskim Posnanii, który zdobył IV miejsce w tegorocznych rozgrywkach, a drużyną Rugby Old Boys Club, znaną zarówno w kraju, jak i za granicą z bezpardonowego uporu w grze i pozbawionej respektu dla przeciwnika.

Przygotowaniom, którym poddani zostali zawodnicy drużyny Weteranów, nie pozostawiały złudzeń, iż wybrani spośród rzesz chętnych, stanowili elitę rugby doskonałą pod każdym względem. Wzorowany na testach reprezentacji Republiki Południowej Afryki program szkoleniowy, pozwolił na osiągnięcie wysokich ocen sztabu szkoleniowego, a formuła otwartych treningów (mowa tu o przygotowaniach do III połowy) dawała jednoznaczną odpowiedź na pytanie: Kto jest faworytem sobotnich zmagań.



Zawodnicy zespołu seniorskiego, co zdołali zaobserwować tłumnie zebrani kibice w liczbie około 1500 widzów, u wejścia na boisko sprawiali wrażenie wyraźnie zdeprymowanych. Cóż, po ciężkich meczach z Budowlanymi Łódź i Arką Gdynia, czekała ich zatrważająca przeprawa w obecności własnych kibiców. Widzieliśmy, Trenera Dominika Machlika, który z trudem zapanował nad swoją drużyną, nie tak już pewną siebie, jak w meczu przeciwko Arce Gdynia. Wśród wchodzących na boisko graczy, rozpoznać można było Tomka Nowaka, specjalnie ściągniętego z Francji na to prestiżowe spotkanie, rozpoznaliśmy głęboko skupionego Pawła Najdka, który wspomógł w tych dramatycznych okolicznościach swój zespół, dostrzegliśmy również Kapitana Posnanii, Leszka Krysztofiaka, który bez uśmiechu, najwyraźniej nie radził sobie z oceną potencjału przeciwników.



Weterani natomiast, ufni w swoją siłę, doświadczenie i pełni zaangażowania, postanowili tego dnia zaserwować publiczności pokaz rugby. Pamiętali bowiem Oni bitwę pod Grunwaldem, kiedy to stojąca w promieniach palącego słońca armia krzyżacka, czekała na wyglądające z lasu, chytrze spoglądające ślepka lekkiej jazdy i rycerstwa polskiego. Historia zatem miała się powtórzyć.
Rozluźnieni, nie mając powodów do obaw przed rywalem, swobodnie i z rozmachem i co rzadko spotykane, rączym truchtem, pojawili się na placu gry. Zaraz po tym Trener Koordynator Marian Marcinkowski postanowił dać odetchnąć zespołowi, który mimo godnej postawy i nieludzkiego wręcz wysiłku zdołał truchtem (co podkreślamy) pokonać 20 metrów.
Spokojne spojrzenia Weteranów spotykały się z niespokojnym, by nie rzec lękliwym wzrokiem Seniorów. Oni przecież wiedzieli, że szykuje się PIEKŁO !!!!



Gwizdek Arbitra Krzysztofa Baranieckiego obwieścił Światu początek spotkania.

Ruiny Drezna po nalotach dywanowych były niczym wobec porywczości ataku i demolujących przeciwnika akcjach młyna Old Boyów. W konsekwencji zagubiony przeciwnik nie mając pomysłu na grę postanowił tkwić w permanentnej obronie.



Zaciekłe wejścia młyna, doprowadziły do sytuacji kiedy to po 17 fazach gry Weterani znaleźli się na metr od pola punktowego rywali. Dramatyczna walka i czego można było się spodziewać - niesportowe wręcz zachowanie Seniorów (Jak można rucka Weteranów złożonego z 5 zawodników, cofnąć przez dwóch Seniorów ? No jak można ?) doprowadziło do udanego kontrataku. Seniorzy postanowili więc ruszyć do rozpaczliwej dodajmy ofensywy. Stało się więc tak, że zgoła niezrozumiałe zachowanie łącznika ataku M. Adamskiego, który pobiegł z piłką w stronę pola punktowego Old Boyów, doprowadziło w konsekwencji do przyłożenia dla Seniorów.

To był dopiero początek !!
Doskonała organizacja i mobilizacja w szeregach drużyny Old Boyów w następnej akcji przyniosła oczekiwany efekt. Zaskoczeni Seniorzy bezradnie obserwowali jedynie, jak składna potrafi być gra doświadczonych rugbistów. Mimo, iż momentami, to Arbiter Krzysztof poruszał sie szybciej od formacji ataku i szybciej cofał się od formacji młyna, to doskonała, czego nie wahamy się podkreślić, współpraca doprowadziła, iż kolejno na polu punktowym zameldowali się Bernard Wieczorek i Marian Marcinkowski.



Bezradne rozdrażnienie Seniorów stało się od tego momentu aż nadto widoczne. Szarpana, nierówna gra, chaotyczne zagrania i podania do przodu spowodowały, iż optyczna przewaga Weteranów rosła z chwili na chwilę. Jednak w najmniej oczekiwanym momencie, wykorzystując chwilowy przestój Old Boyów, Seniorzy zdołali wyrównać.

Pierwsza część spotkania dobiegła końca. Godność, która jest atrybutem dojrzałego wieku pozwoliła Weteranom na opuszczenie placu gry dostojnym krokiem. Niezadowolenie zaś i zaskoczenie determinacją Old Boyów, spowodowało, iż uśmiechy na twarzach zawodników pierwszego zespołu przygasły, a nerwowy trucht w stronę ławek wskazywał, iż sił nie zostało im wiele.

Druga połowa, obwieszczona przez Arbitra Krzysztofa, zapowiadała kolejne 20 minut bezpardonowej walki. Seniorzy zdając sobie sprawę ze swojej bezsilności, chcąc więc przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść zaatakowali od początku zdobywając przyłożenie. Epicka radość obliczona na obniżenie morale Old Boyów jednak na nic się zdała. Nie poruszeni w swej stanowczości Weterani raz za razem przebijali się w kierunku linii punktowej Seniorów. Za każdym jednak razem powstrzymywani byli w ostatniej chwili przez defensorów I Zespołu Posnanii.

Próby zatrzymania Prezesa Klubu Sportowego Posnania, będące w konsekwencji działaniem zmierzającym do przechwycenia steru władzy w Klubie, nie miały, przyznacie, niczego wspólnego z duchem rugby. To jawne działanie o charakterze politycznym zmierzało do wzbudzenia uczucia strachu w szeregach Old Boyów. Nie odniosło to żadnego skutku. Waldemar Witkowski, nieco wytrącony w początkowej fazie z równowagi zdołał przejąć inicjatywę zachowując sztywny kręgosłup ideologiczny i ….. utrzymać się przy piłce do nadciągnięcia posiłków.



Analogiczna sytuacja miała miejsce, kiedy Prezes sekcji rugby, Tomasz Rybacki z pełnym młodzieńczego wdzięku impetem wbiegał już praktycznie na pole punktowe, lecz ….. Kapitan Posnanii, Leszek Krysztofiak postanowił stanąć na przeszkodzie ….. Władzy. Ta histeryczna wręcz i będąca działaniem bezprecedensowym interwencja Leszka K., uchroniła drużynę seniorów przed moralną kapitulacją.
Z jednej strony chwalebna była postawa Kapitana drużyny, z drugiej jednak jakże krótkowzroczna i nie mająca niczego wspólnego z wrodzonym instynktem samozachowawczym. Przyznajcie sami, któż bowiem porywa się na Władzę, która dzieli i rządzi kasą klubową ? Skonfundowani seniorzy Posnanii w jednej chwili wstrzymali oddechy i pobledli – Oni wiedzieli, że ……. Lechu przegiął. Na trybunach zapanowała cisza, dziatki udały się pod opiekuńcze skrzydła matek, a mężczyźni nerwowo zacisnęli szczęki. I w końcu stało się …… zarówno jeden Prezes Waldemar, jak i Prezes Tomasz promiennymi uśmiechami obdarzyli zarówno przeciwników, jak i widzów. Ich roześmiane oczęta zdawały się mówić: Nie trwóżcie się, bowiem łaskawość nasza i pasja do rugby nie zna granic !!

Mimo więc, iż mecz zmierzał do końca, żadna ze stron nie zamierzała odpuszczać. Mnożyły się młyny, poautowe maule i doskonale wiązane rucki. Przyłożenia padły zarówno po jednej, jak i po drugiej stronie, lecz żaden z zespołów nie zdołał wywalczyć przewagi.

Tak, wiemy, można zarzucić Weteranom, że do spotkania podeszli szkoleniowo w duchu krzewienia rugby, można również zarzucić Seniorom niedostateczne skupienie i mnożące się w konsekwencji podczas gry błędy. Jednak wynik 30 : 30 wydaje się być sprawiedliwym remisem zadawalającym obydwie ekipy.



MASTERSI:

Marian Marcinkowski
Bernard Wieczorek
Wojciech Langa
Henryk Król
Wojciech Różycki
Marek Woźniak
J.F Kubaś
Jerzy Grochowalski
Piotr Walczak
Stanisław Ratajczak
Dariusz Torzyński
Paweł Rodziejczak
Przemysław Połczyński
Roman Klamycki
Roman Kulczyński
Tomasz Kapustka
Adam Buko
Rafał Śledzik
Przemysław Gawroński
Waldemar Witkowski
Tomasz Rybacki
Piotr Mydlak

Sędzia Krzysztof Baraniecki

Poważnie:

Dziękujemy I Zespołowi Posnanii Poznań za spotkanie, ze niezwykłą wyrozumiałość i wspaniałe zachowanie wobec Starszych Kolegów rugbistów. Dziękujemy za formę meczu, którą wspólnie wypracowaliśmy i która bawiła do końcowego gwizdka obydwie ekipy.

Dziękujemy Wszystkim Weteranom, którzy mimo upału stawili się na to wspaniałe spotkanie i którzy raczyli się pięknem rugby.

Dziękujemy Arbitrowi Głównemu i Arbitrom liniowym, którymi w jednej osobie pozostawał Krzysztof Baraniecki. Po raz kolejny umiejętności, doświadczenie, miłość do rugby i wspaniały charakter zaowocowały wspaniałą szkołą sędziowania.

Dziękujemy kibicom, którzy wspierali obydwa zespoły podczas tego niezwykle wyczerpującego spotkania.

Dziękujemy również Organizatorom za przygotowania, wspaniałego grilla i niezwykle magiczną atmosferę podczas zakończenia sezonu Ekstraligi rugby sezonu 2011/2012.









#1 | krzysztof dnia lipiec 12 2012 05:58:18
Brak mi słów aby cokolwiek napisać.
Drogi Adminie - jesteś wielki.
Niech to wystarczy jako komentarz.
#2 | krzysztof dnia lipiec 14 2012 08:50:33
Wspaniały materiał. Doskonałe zdjęcia. Pani fotograf dwoiła się i troiła/ niekiedy narażała swoje zdrowie wchodząc na boisko pomiędzy rozpędzonych zawodników/ aby ujęcia były imponujące.
I faktycznie są.
Ogromne podziękowania dla Gosi Rybackiej.
#3 | DOC dnia lipiec 15 2012 16:28:10
Świetny artykuł, prawie tak dobry jak ...... mecz Grin. Brawa dla Redakcji za pasję oddaną w tekście, a przede wszystkim za skromność, gdyż w artykule Redakcja nie wspomniała o swoich heroicznych zmaganiach z jajowatą piłką i seniorami. Dziękuję sędziemu głównemu zawodów Krzysztofowi, za pełen profesjonalizm i obiektywizm w sędziowaniu. Sposób sędziowania powinien być sfilmowany i przekazany do centrali PZR w celach szkoleniowych. Podziękowania dla terenera Dominika i seniorów za dostosowanie się do postawionych warunków, a wszystkim za grę i wspólną zabawę. Myślę, że spotkamy się w przyszłym roku i zagramy kolejny mecz.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?