Oficjalna strona sekcji rugby KS Posnania Poznań
slide01 slide01 slide01 slide01
NABÓR DO
SEKCJI RUGBY
NABÓR
AKTUALNOŚCI !

POSNANIA_RUGBY 7

BLACK ROSES

SARMACI RUGBY

JESTEŚMY TUTAJ

ODWIEDZILI NAS
free counters
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
POSNANIA RUGBY CLUB

KS POSNANIA POZNAŃ

SPONSORZY

WSPÓŁPRACA

PATRONAT MEDIALNY

WSPÓLNIE PRZECIW BIAŁACZCE

Nasza strona
Działamy:
NOWY PRZYDOMEK PAŃ
Nasze Panie okazały się przysłowiowym czarnym koniem finałowego turnieju Mistrzostw Polski w rugby 7 kobiet w Warszawie. W świetnie przygotowanej przez Syrenki Haka Warszawa imprezie, sprawiły nie lada niespodziankę, zajmując historyczne drugie miejsce, tuż za obrończyniami tytułu Lechia Mario Ladies!

Mimo, że Black Roses z turnieju na turniej prezentują się coraz lepiej, trudno było je ustawiać w roli faworyta. W tej roli nie "ustawił" ich także coraz lepszy ranking, bo w pierwszym meczu musiały stanąć do walki z... przyszłymi wicemistrzyniami sezonu 2013, Diablicami Ruda Śląska! Już w tym meczu poznanianki zaskoczyły wszystkich (i siebie same!)- dominując od początku do końca i wygrywając z faworyzowanym rywalem 17:0 (10:0)!

Drugi mecz grupowy, przeciwko warszawskim Ladies Frogs, nie był bynajmniej formalnością, co pokazał nerwowy początek w wykonaniu BRP. Z każdą minutą ich przewaga jednak rosła i skończyło się jeszcze bardziej okazałym wynikiem, jak miesiąc temu w Rudzie Śląskiej 33:0 (19:0).

Różyczki tym samym pierwszy raz w historii wdarły się do strefy medalowej, co wprawiło je w uzasadniony entuzjazm, a czasu by celebrować ten fakt, przed czekającym je półfinałem, było sporo. Przeciwnikiem w tej fazie był kolejny, kobiecy utytułowany klub, Tygrysice Orkan Sochaczew. Poznanianki, jak to często z nimi bywa, przespały początek meczu, dając się filigranowym, ale bardzo sprawnym rywalkom zepchnąć do defensywy. Potem jednak zaczął się koncert w ich wykonaniu- najpierw wyjście na na prowadzenie 7:5, jeszcze przed przerwą i absolutna dominacja po zmianie stron. Kolejne błyskotliwe akcje i wreszcie wykorzystanie skrzydeł, dało pewne prowadzenie, którego nie zmieniły ostatnie w tym meczu, korygujące wynik punkty dla Tygrysic. Kolejna wygrana, tym razem 21:10 (7:5), wzbudziła niekłamany szacunek.

Na podjęcie bardziej wyrównanej walki w wielkim finale, naszym paniom najnormalniej zabrakło sił (bo chęci były)- ich resztki zostawiły totalnie w półfinale i choć gra obronna (trzeci, kolejny mecz na turniejach!) przeciwko Dominatorkom była momentami skuteczna, Lechitki bezlitośnie punktowały Posnanię, wygrywając ostatecznie 33:0 (19:0).

Po turnieju, szczególnie w trakcie długiej, podsumowującej wiosenny sezon, ceremonii, wszyscy podkreślali nie tylko progres, jaki wykonały w tym czasie Black Roses, ale także.. niepowtarzalną, godną naśladowania atmosferę, jak panuje w tej grupie i.. emanuje na zewnątrz!

Wkrótce szersza ocena i podsumowanie mijających właśnie 9 miesięcy (22 września- 22 czerwca) od dnia powołania drużyny do życia!





Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?