Oficjalna strona sekcji rugby KS Posnania Poznań
slide01 slide01 slide01 slide01
NABÓR DO
SEKCJI RUGBY
NABÓR
AKTUALNOŚCI !

POSNANIA_RUGBY 7

BLACK ROSES

SARMACI RUGBY

JESTEŚMY TUTAJ

ODWIEDZILI NAS
free counters
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
POSNANIA RUGBY CLUB

KS POSNANIA POZNAŃ

SPONSORZY

WSPÓŁPRACA

PATRONAT MEDIALNY

WSPÓLNIE PRZECIW BIAŁACZCE

Nasza strona
Działamy:
NIE DO WIARY...
A jednak. To, co wydawało sie w kilku momentach dzisiejszego meczu uciekającym marzeniem- ziściło się! Drugi rok z rzędu pokonaliśmy, wciąż wielkie, choć nie to samo Ogniwo, na swoim boisku! Dramaturgia tego spotkania, oparta na dużo wiekszej stawce, przebiła zeszłoroczny scenariusz, mimo iż teraz też zadecydowały ostatnie, wręcz doliczone minuty... Tak jak przed rokiem wciąż nam było "pod górkę", prowadziliśmy na samym początku meczu /3:0/, po zmianie stron /16:14/ i dopiero... w końcówce tego HORRORU Z HAPPY ENDEM /33:30/!!! Nie ma co ukrywać, Posnania zagrała nierówno, nerwowo i niedokładnie do końca wszystkich akcji. Na domiar złego, szwankowała obrona, "dzięki" nieskuteczności której, rywal zdobył przynajmniej 14 łatwych punktów /2 razy 7/, przez co musieliśmy wciąż gonić!!! Ale zagrała DO SAMEGO KOŃCA, z podniesioną głową, nawet po głupich punktach przeciwnika... Trudno też kogoś szczególnie wyróżnić, nasi "stranieri", choć widoczni, nie błyszczeli tak, jak np. w Warszawie. Po profesorsku z kolei, zagrali w drużynie z Sopotu trenerzy G. Kacała i S. Hodura, wytrzymując CAŁE spotkanie i rozdzielając newralgiczne piłki / Sylwek w aucie, Grzegorz po młynach dyktowanych/, do ich poziomu "dostroili" się reprezentanci Polski "7", Ł. Szostek i M. Wilczuk, wprowadzając wiele zamieszania w szeregach poznaniaków. Odważnie też, u boku Kacały zagrali skrzydłowi młyna, A. Pogorzelski i K. Czyż /choć wszyscy trzej, solidarnie, zarobili żółte kartki/.
Kiedy wyszliśmy na prowadzenie, w 81 minucie, kiedy niemożliwe stało się realnym /minutę wcześniej Ogniwo oskoczyło na 26:30/, najbardziej ciągnęły się pozostałe trzy z czterech doliczonych minut! Tym , którzy nie mogli przeżyć tego jeszcze raz, oglądając "na spokojnie" retransmisję w WTK, prezentujemy poniżej punktowy przebieg meczu:
POSNANIA- OGNIWO 3:0, 3:7, 3:14, 6:14, 13:14, przerwa, 16:14, 16:17, 16:24, 21:24, 21:27, 26:27, 26:30, 33:30.

Punkty dla Ogniwa: Ł. Szostek 12, M.Wilczuk 10, F. Karaś 3, karna "5"
Punkty dla Posnanii: J. Buchało 11, A. Kwiatkowski 7, P. Najdek, M. Czubaszewski i T. Gruszczyński po 5
Żółte kartki: Ł. Tietz i Ł. Kujawski /Posnania/ i M. Wilczuk, G. Kacała, A. Pogorzelski i K. Czyż /Ogniwo/
Sędziowali: L. Kościelniak /główny/ i M.Szczepański i K. Ciesielski /liniowi/
PRZEŁOMOWY MECZ?
Wszystko na to wygląda, że to, było nie było, przełomowe zwycięstwo na boisku akademików /nieważne, czy to Folc czy "stary" AZS AWF, z którym ostatni raz wygraliśmy 20 lat temu 9:7/, stworzyło bardzo realną szansę na wejście, w trzecim sezonie obowiązywania nowego regulaminu, do czołowej "wiosennej" szóstki, rywalizującej o najwyższe laury w polskiej lidze.
Potwierdziły się informacje, że był to bardzo wyrównany pojedynek, w którym prowadzenie zmieniało się kilkakrotnie, przy czym, o ile po pierwszej połowie górą byli akademicy /17:10/, o tyle od 65 minuty rozpoczął się zwycięski marsz ekipy K. Baranieckiego- wyciągnięcie tego niekorzystnego rezultatu na 17:22 /potem jeszcze karny dla Folca/ i dwa kolejne, nokautujące przyłożenia na 20:34. Gospodarzom udało się jeszcze zdobyć punkty, po błędzie w defensywie, ale trzy minuty pozostające do końca nie dawały nadziei na odrobienie strat. Lepsi, skuteczniejsi i szczęśliwi w sobotę na Bielanach, okazali się poznaniacy. Wspaniała atmosfera po meczu, towarzysząca seniorom w drodze powrotnej, przeniosła się, wraz z bardzo dobrą frekwencją, na poniedziałkowy i wtorkowy trening, co pozwala być spokojnym o przygotowania do kolejnej "bitwy", tym razem z Ogniwem Sopot, bitwy pod hasłem WYRÓWNYWANIE RACHUNKÓW. Oczywiście sportowych, gdzie nasz bilans z tuzami ligi został ostatnimi laty lekko zachwiany...

Statystyka meczu:
FOLC AZS Warszawa- POSNANIA 27:34 /17:10/
punkty dla Posnanii: T. Gruszczyński 10; A. Kwiatkowski 6; Ł. Kujawski, W. Koliszkin, P. Najdek po 5; J. Buchało 3
punkty dla Folca: A. Pałyska 12; K. Bobryk, T. Jędral, D. Coelcho po 5.
skład Posnanii: Kwiatek, Machlik, Adamczyk /'50 Wodziński/, Schneider /'55 Nawrocki/, Michalczyk /'41 Szumiński B/, Kujawski, Koliszkin, Najdek, Tietz /'75 Chwaszcz/, Buchało, Czubaszewski, Krzesiński, Krysztofiak, Gruszczyński, Kwiatkowski
sędziowali: G. Szostek /główny/, M. Zeszutek i W. Wietek /liniowi/
SPOKOJNIE, TO TYLKO AWARIA...
Nie udała się grupom młodzieżowym wyprawa do Sochaczewa, autokar pana Jasia /a raczej klubowy/ nawalił. zanim zdążyli na dobre wyjechać na trasę! Porażka na starcie raczej nie załamała zawodników, zastanawiali się tylko, co zrobić z taką masą wolnego czasu...
Jak zawsze operatywny trener Krzysztof, korzystając z gorącej linii, szybko ustalił nowe terminy najbliższych spotkań. Czekają nas same wyjazdy:
24.10, w niedzielę do Łodzi jadą juniorzy
31.10, też w niedzielę, zaplanowany i przesunięty wyjazd do Torunia /juniorzy, kadeci i... możej jeszcze młodzicy?/
06.11, w sobotę, przesunięty wyjazd do Sochaczewa /dla juniorów i prawdopodobnie reszty kadetów i młodzików/.
Miejmy nadzieję, że tym razem misterny plan zostanie zrealizowany, choc oprócz awarii autobusów, zdarzać się teraz też mogą... awarie pogody!!!

BIELAŃSKA WIKTORIA !!!
Przyszedł wreszcie oczekiwany od trzech sezonów sukces na trudnym boisku akademików z Bielan! Przyszedł niełatwo, bo wynik 34:27 /10:17/ mówi sam za siebie. Najważniejsze, że 3 punkty pojechały do Poznania, że boisko Folca na warszawskiej AWF zostało odczarowane, a drużyny, którym przyjdzie jesienią zmierzyć z Posnanią, odczuwają należny respekt...
Ze skąpych informacji, które do nas do tej pory dotarły wiemy tylko, iż był to bardzo wyrównany pojedynek, w którym prowadzenie zmieniało się kilkakrotnie. Drużyna K. Baranieckiego wyraźniejszą przewagę wypracowała sobie dopiero w końcówce /po raz kolejny dało znać bardzo dobre przygotowanie motoryczne/ i nie pozwoliła jej odebrać do samego końca. Potwierdziły się także doniesienia o bardzo dobrej dyspozycji Wadima Koliszkina w lidze ukraińskiej. Szczegóły dotyczące meczu w poniedziałek, a na koniec punktowy przebieg tego emocjonującego spotkania:
FOLC- POSNANIA 0:3, 7:3, 7:10, 10:10, 17:10 i po przerwie: 17:15, 17:22, 20:22, 20:27, 20:34, 27:34.
PIERWSZY MECZ ELIMINACYJNY JUNIORÓW.
Nowy cykl eliminacji do MPJ 2005 rozpoczynają juniorzy. Po miesiącu pertraktacji i uzgodnień, ustalono pierwsze jesienne terminy: już w najbliższą niedzielę, 17.10.2004r. drużyna złożona roczników '86 i '87 /wsparta kadetami '88/, zmierzy się w Sochaczewie z tamtejszym Orkanem, prowadzonym przez Macieja Misiaka /mecz o godz. 15:00, wyjazd spod klubu o 9:00/. W wyprawie do "Soho' wezmą też udział kadeci i młodzicy, zaproszeni do rozegrania towarzyskich potyczek, w dowolnej formule /"12" lub "7"/. Bardzo jesteśmy ciekawi postawy "nowej", po odejściu bogatego i silnego rocznika '85, ekipy juniorów. Mimo, iż gospodarze są faworytem, to po ostatnich treningach, na których nowopozyskani adepci rugby, byli ustawiani już na konkretnych pozycjach, trener Krzysztof Baraniecki jest umiarkowanym optymistą.
A już za tydzień kolejny wyjazd, tym razem do Torunia!
ZBLIŻA SIĘ MECZ PRAWDY.
W nadchodzącą sobotę czeka 1 drużynę swoisty mecz prawdy, z FOLC AZS Warszawa, na ich terenie. Jeden z tych, które trzeba wygrać, by znaleźć się w "szóstce", z drużyną, z którą od 2 sezonów o to wejście właśnie rywalizujemy! Bilans dotychczasowych potyczek z akademikami nie wypada korzystnie, ale tak naprawdę liczy się aktualna dyspozycja i potencjał ekip. Nasi zawodnicy zdają się nie pamiętać już o bolesnej porażce z ubiegłej jesienii, a pojadą do stolicy nie tylko wzmocnieni (obcokrajowcy, powrót B. Szumińskiego i M. Michalczyka), ale także podbudowani efektownym i rekordowym (choć po wyrównanym meczu) zwycięstwem nad AZS AWFiS Gdańsk (35:17). Podopieczni Krzysztofa Folca, jakkolwiek prezentujący dobrą grę (minimalne przegrane z Lechią u siebie i z Blachami w Łodzi, a ostatnio z Arką tylko 7:27), do meczu przystąpią pod olbrzymią presją, jako drużyna bez zwycięstwa w tym sezonie. Drużynę tę wzmocniło ostatnio kilku zawodników Orkana Sochaczew (studia) i najjaśniejszym jej punktem jest grający coraz lepiej Adam Pałyska ("10").
Przyjazd zawodników ukraińskich spodziewany jest dziś lub jutro, wezmą oni w każdym razie udział w czwartkowym treningu. W czwartek też kolejne wieści i przedmeczowe opinie trenera i zawodników.
W "REGIONACH" BEZ ZMIAN.
W turniejach regionów kadetów, nadal górą są prawdziwe reprezentacje, złożone z zawodników kilku klubów, chociaż w krótkich 24-minutowych meczach, nie ma już miażdżącej przewagi i wysokich wyników.
Na 1 Turniej Regionów w Lublinie, Wielkopolska pojechała w bardzo młodym składzie. Młodym, bo obok 5 zawodników z rocznika '88, resztę stanowili niedawni, bądź aktualni młodzicy. Drużyna jechała więc po naukę i doświadczenie i przy skromnej ławce rezerwowych /kontuzje/, nikt z chłopaków nie narzekał, że się "nie nagrał"...
W grupie poznaniacy najpierw nieznacznie przegrali z silnym Mazowszem, któremu wyraźnie nie szło, 12:0 (12:0), by potem, wobec przytłaczającej przewagi odnieść skromne zwycięstwo 5:0 (0:0) nad Małopolską (punkty kapitana Kuby Gruszczyńskiego). O III m-sce w turnieju Wielkopolska zmierzyła się z gospodarzami z Lublina, ulegając wyraźnie 27:10 (17:0), przy ewidentnym braku szarży (punkty z przyłożeń Aron Matuszewski i ponownie Jakub Gruszczyński).
Faworyci turnieju rozegrali się dopiero w finale, który był zacięty i stał na dobrym poziomie, w przeciwieństwie do całej imprezy: Pomorze pokonało Mazowsze 13:7 (10:0). W meczu o V m-sce połączone siły Mazowsza i Centrum wygrały z Małopolską 19:5 (7:0).
W poznańskim zespole, obok wspomnianego kapitana J. Gruszczyńskiego (nr 12), który "zdał egzamin" na lidera odmłodzonej drużyny kadetów, na uwagę zasłużyła gra formacji młyna, wraz z wszędobylskim R. Leśniewskim (nr 9). Kontuzjowany w meczu z Małopolską obrońca J. Łuczak (bark), nie ukończył zawodów.
Drugi turniej odbędzie się dopiero wiosną, bowiem dwa z czterech zastąpiły udane i pożyteczne staże kadetów, jak wrześniowy w Człuchowie.
KADECI JADĄ SIĘ OGRYWAĆ.
Na jedyny tej jesienii Turniej Regionów w Lublinie, wyjeżdżają wraz z trenerem T. Kapustką i kierownikiem J. Kalką, kadeci Posnanii, reprezentujący Wielkopolskę. W niedzielę 10.10.2004r., zagrają trzy mecze /dwa w grupie+ finał/, mając za przeciwników reprezentacje: Mazowsza, Pomorza, Wschodu, Małopolski, Mazowsza+Centrum. Turniej jest też kolejną, po stażu kadetów w Człuchowie /24-26.09.2004r./, okazją do pokazania się trenerom kadr rocznika '88 i '89.
Jako, że reprezentację Wlkp stanowią zawodnicy naszego klubu, turniej ten jest możliwością sprawdzenia aktualnej dyspozycji kadetów, przed czekającymi ich jesiennymi meczami eliminacyjnymi do OOM 2005.
Drużyna udaję się na wyjazd w osłabionym składzie, bez kontuzjowanych: K. Kubasia, P. Świtały, D. Jakubowskiego, B.Paszczaka i M. Rachelskiego.
Przełożona kolejka
W nadchodzący weekend rugbistów pierwszoligowej Posnanii nie zobaczymy w Poznaniu. Nie zagrają też na wyjeździe, bowiem cała 5 kolejka została przełożona na 20/21.listopada, z powodu trwających w Sopocie Młodzieżowych Mistrzostw Europy (z udziałem 8 drużyn, w tym dwóch reprezentacji Polski). Dobry to zatem czas, by solidnie przygotować się do kolejnego, arcyważnego spotkania, z odwiecznym rywalem z "końca" tabeli, Folcem AZS Warszawa, 16.października w sobotę o godz. 12:00, na stadionie na warszawskich Bielanach.
W tym wypadku czas pracuje na korzyść naszej drużyny, bo z każdym dniem rosną szanse powrotu do składu kontuzjowanych na meczu PP w Sochaczewie graczy. Również oczekiwany jest udział wszystkich Ukraińców, złoszonych jesienią do rozgrywek. Jak wieść niesie, grający o medale w swoim klubie z Charkowa, D. Fedyszyn i W. Koliszkin, są w życiowej formie! Oby dotarli do Poznania jak najszybciej i odbyli z resztą drużyny przynajmniej 2 treningi.
Jeśli myślimy o wejściu w tym sezonie do czołowej szóstki, to trzeba złą passę meczy w Warszawie wreszcie przełamać!!!
Zwycięstwo Młodzików Posnanii !
W rozegranych 03.10.2004r. po raz pierwszy w historii Międzywojewódzkich Mistrzostwach Młodzików w Rugby "7" w Bytomiu /jeden z trzech w kraju turniejów strefowych/, zwycięstwo odniósł zespół Posnanii, który w finale pokonał drużynę Gimnazjum nr 20 z Poznania 44:7 (17:0). Mecz o trzecie miejsce był wewnętrzną sprawą drużyn bytomskich: Gimnazjum nr 4 wygrało z Czarnymi 14:0 (14:0). w finale o 5 miejsce Juvenia Kraków pokonała Chaos Poznań 47:0 (26:0).
Turniej przeprowadzony na obiektach odradzających się Czarnych Bytom, wzorowo zorganizował Śląski Okręgowy Związek Rugby, z p. Teresą Jarczyk na czele. Oprócz pucharów dla najlepszych ekip, ufundowano nagrody dla wyróżniających się zawodników: Wojciecha Szukały z Posnanii, Sebastiana Ostrowskiego z Gimn. nr 20 i Patryka Malcherczyka z Gimn. nr 4.
Za rok kolejny turniej, dla roczników '90 i '91- w Poznaniu!